Medale jaworznian w judo

W Bielsku Białej, po blisko dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią, rozegrana została dziesiąta edycja Międzynarodowego Turnieju Judo pt. „Pokonujemy Granice”. Na sześciu matach wystąpiło 626 zawodników, którzy stoczyli 432 pojedynki. W poprzednich edycjach tego największego w Polsce, a być może także na świecie turnieju judo każdorazowo uczestniczyło ponad 1500 sportowców, którzy rywalizowali na 14 planszach.

 

Tym razem, choć zawodników było zdecydowanie mniej, poziom rywalizacji stał na wysokim poziomie. Ponad 50 klubów, w tym liczne zagraniczne, wystawiło swoich najlepszych judoków w wieku 7-15 lat. Po raz ósmy w turnieju udział wzięła reprezentacja Jaworznickiej Szkoły Guja Jiujutsu, którą reprezentowali: Ola „Żmija” Guja, Nina „Kiler” Stachańczyk, Pola Kwiatkowska, Antoni „Domes” Chechelski i Filip „Dzidzia” Ślusarczyk. Wszyscy urodzeni w 2013 roku. W zawodach nie wystąpiła niedysponowana Kaja „Bestia” Guja, która zdaniem trenera Tomasza Guji była faworytką w kategorii wagi najlżejszej dziewcząt. Tym razem wychowanka Centrum Mistrzostwa Sportowego „GujaKan Jaworzno” oglądała rywalizację na tatami z widowni. W ostatnich sześciu imprezach „Bestia” wywalczyła siedem złotych medali i szkoleniowcy liczyli na jej kolejny sukces, dlatego jaworznianie byli zawiedzeni.

Spośród pięciu przedstawicieli stylu walki Guja Jiujutsu (polskie Jiujutsu) z Jaworzna biorących udział w tegorocznym w X Międzynarodowym Turnieju Judo „Pokonujemy Granice” na podium stanęło czterech zawodników, którzy wywalczyli jeden zloty, dwa srebrne i jeden brązowy medal. Nie powiodło się tylko Antkowi Chechelskiemu, który w repesażach przegrał pojedynek o brąz.

Na najwyższym podium w kategorii wagowej do 24 kg stanęła Nina Stachańczyk, dla której była to druga wygrana w zawodach judo. Jesienią ubiegłego roku młoda jaworznianka niespodziewanie zwyciężyła w X Międzynarodowych Mistrzostwach Mysłowic i od tego czasu zrobiła duże postępy w technikach rzutów. Srebrne medale w Bielsku Białej wywalczyła Ola Guja oraz Filip Ślusarczyk. Oboje bliscy byli zdobycia złota. „Dzidzia” w pierwszej minucie walki rzucił przeciwnika na plecy za co powinien otrzymać ippon. Przekonany o swojej wygranej wypuścił rywala z trzymania. Tymczasem sędzia niesłusznie ogłosił tylko waza ari i wznowił pojedynek. Po chwili przeciwnik założył trzymanie, z którego jaworznian nie zdołał się uwolnić. Całkiem nieźle walczyła debiutująca we współzawodnictwie sportowym judo Pola Kwiatkowska, która ostatecznie stanęła na najniższym podium w wadze ciężkiej.

[IPRA]