Uczą się gotować, sprzątać, prać. Robią zakupy, prowadzą rachunki, planują wydatki na kolejny tydzień. Podopieczni jaworznickiego koła Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną trenują samodzielność w pierwszym w naszym mieście mieszkaniu chronionym.
Już od roku działa w naszym mieście mieszkanie chronione. Skorzystało już z niego wiele osób, dla których to szkoła życia i niepowtarzalna szansa na naukę i sprawdzian samodzielności. – W miesięcznych treningach wzięło do tej pory udział 20 uczestników, niektórzy nawet dwukrotnie – podkreśla Monika Włodarczyk-Raczek, kierownik Warsztatu Terapii Zajęciowej, działającego przy PSONI. Mieszkanie chronione znajduje
się w jednym z bloków przy ulicy Matejki. Składa się z dwóch sypialni, dużego salonu, aneksu kuchennego i przystosowanej dla potrzeb jego mieszkańców łazienki. – Pobyt w tym miejscu to świetna szkoła życia. Dzięki treningom pod okiem asystentów nasi podopieczni zrobili duże postępy. Coraz lepiej radzą sobie w domowych porządkach i w kuchni. Potrafi ą przygotować proste potrawy, jak rosół, pomidorową, kotlety schabowe. Pieką biszkopty, robią sałatki, koktajle, budynie. Uczą się też tak rozporządzać domowym budżetem, by składkowych pieniędzy starczyło do końca tygodnia. Tygodniowe menu planują w niedzielę popołudniu. Wtedy też, razem z asystentem analizują książkę wydatków z ostatnich dni. Szkolą się też w wypełnianiu wniosków, np. o wydanie dowodu osobistego. Zapamiętują swoje dane personalne, PESEL, numer dowodu. Dowiadują się też, że przy podpisywaniu różnych umów trzeba uważać na oszustów – wylicza kierownik WTZ. – Dzięki treningowi, gdy wracają do swoich domów, aktywniej włączają się w życie codzienne, są bardziej samodzielni i pewniejsi siebie i swoich umiejętności – dodaje.
Lokatorzy mieszkania chronionego chętnie się uczą, są ambitni i bardzo się starają, by wypaść jak najlepiej. Często pytają też, kiedy znów będą mogli się wprowadzić. Na drugi „turnus” szykuje się Jarosław Szeląg. Mieszkał tam we wrześniu ubiegłego roku. Jak przyznaje, sporo wtedy się nauczył. – Robię sobie śniadania i kolacje. Lubię parówki i chleb opiekany w tosterze. Nie boję się już sam jeździć autobusem – wylicza jaworznianin. Właśnie z tej umiejętności cieszy się najbardziej. Wcześniej czuł lęk przed samodzielną podróżą. Alenpracownicy PSONI i jego opiekunowie (brat z żoną) postanowili temu zaradzić. – Opracowaliśmy taką metodę, że ktoś „wsadzał” Jarka do autobusu w Centrum, a ja czekałem na niego na przystanku w pobliżu naszego domu. Dziś Jarek zna trasę i nie ma oporów przed samodzielną podróżą – zaznacza Piotr Szeląg. Jego żona Anna przyznaje, że szwagier zrobił duże postępy. – Oprócz tego, że robi sobie śniadania i kolacje, dba też o porządek. Myje podłogi, odkurza, sprząta swój pokój, robi pranie, a czyste ubrania wkłada do szafy – wymienia. – W marcu Jarek znów przeniesie się do mieszkania przy ul. Matejki, aby szlifować to, czego się już nauczył, i poprawić to, z czym jeszcze sobie nie radzi – dodaje.
W tworzenie mieszkania mocno zaangażował się jaworznicki radny, Maciej Stanek, który o pomoc dla PSONI zwrócił się do gminy. Miasto zapewniło odpowiednie lokum i pieniądze na pensje asystentów osób niepełnosprawnych. Cześć robót sfinansował MOPS. Warsztat dostał też wsparcie, finansowe i materialne, od firm i osób prywatnych. – Od roku możemy z dumą mówić, że jesteśmy miastem, w którym takie mieszkanie funkcjonuje. Ale nie byłoby to możliwe, gdyby nie codzienne zaangażowanie wielu osób, w tym asystentów osób niepełnosprawnych pracujących w mieszkaniu. To wspaniali ludzie, którzy każdego dnia pomagają niepełnosprawnym nauczyć się żyć samodzielnie. Niebagatelną rolę w całym procesie odgrywa Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną – podkreśla Maciej Stanek.
[Puls Jaworzna, nr 6 (198), 25 lutego 2021 r., str. 4-5]










