Kolejne pismo w sprawie Stalexportu

utworzono: 2010-01-08 13:17
— w kategorii: , ,

Prezydent Paweł Silbert, zgodnie z zapowiedzią, walczy o interesy miasta i obywateli, i kontynuuje batalię ze Stalexportem. W piątek prezydent wysłał skargę na zarządcę autostrady A4 do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ponieważ Stalexport nie realizuje zapisów Rozporządzenia Ministra Infrastruktury, a tym samym narusza prawa kierowców korzystających z trasy Katowice-Kraków.

Wedle obowiązującego prawa autostrada płatna powinna być oświetlona gdy obszar, przez który przebiega jest oświetlony i występuje zagrożenie oślepiania uczestników ruchu lub w obrębie węzła, jeżeli jedna z krzyżujących się dróg jest oświetlona. Tymczasem koncesjonariusz autostrady A4 w ogóle nie eksploatuje istniejącego oświetlenia, na znajdujących się w Jaworznie węzłach Jeleń i Byczyna, podczas gdy miasto korzysta z oświetlenia ulicznego na krzyżujących się z autostradą ulicach: Krakowskiej i Wygoda. Ponadto, oświetlany jest również obszar zabudowy mieszkaniowej przy węźle Byczyna i teren parku przemysłowego przy węźle Jeleń. Zachodzą zatem obie okoliczności, wymienione w rozporządzeniu, które wymagają oświetlenia autostrady i samych węzłów.

- Nie wykonywanie oświetlenia węzłów po zmierzchu i w warunkach ograniczonej widoczności jest niedopełnieniem zapisów rozporządzenia, co oznacza, że cena narzucona za przejazd autostradą płatną ma – moim zdaniem - charakter nieuczciwy - wyjaśnia prezydent Paweł Silbert. - Daje to podstawę do ukarania Stalexportu przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Warto zauważyć, że na bezpłatnych odcinkach autostrady A4, zarządzanej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad oświetlane są wszystkie węzły, w przypadku wystąpienia ww okoliczności.

- Po analizie rozporządzenia potrafię wskazać jeszcze dwa elementy, które na płatnym odcinku powinny być zastosowane, a mimo wykonywania koncesji od 13 lat spółka ich nie realizuje - kontynuuje prezydent.

Pierwszy dotyczy stosowania osłon przeciwolśnieniowych, które powinny być montowane w celu zapewnienia uczestnikom ruchu ochrony przed oślepianiem światłami pojazdów nadjeżdżających z przeciwnego kierunku.

- Koncesjonariusz nie zabudował ani jednej takiej osłony na autostradzie A4 - tłumaczy Tomasz Tosza z Wydziału Inwestycji Miejskich. - Konieczność taka występuje przynajmniej na łącznicach węzłów autostradowych. Ze względu na parametry łuków poziomych i pionowych, również na odcinku, w którym autostrada przekracza wzniesienie Garbu Tęczyńskiego, zasadne byłoby zastosowanie takich urządzeń.

Kolejnym przykładem naruszenia przepisów prawa jest niedostosowanie się przez SAM do zapisów mówiących o tym, że podpory urządzeń organizacji i zarządzania ruchem oraz słupy oświetleniowe, które mogą stanowić zagrożenie dla uczestników ruchu na autostradzie, powinny być wyposażone w przeguby lub podstawy ograniczające zagrożenie bezpieczeństwa.

- Latarnie znajdujące się w pasie drogowym płatnego odcinka autostrady – w tym te niedziałające – mają żelbetonową konstrukcję. Kolizja z takim słupem stanowi śmiertelne zagrożenie, gdyż jest to przeszkoda nieodkształcalna. Sztywna konstrukcja powoduje, że w przypadku złamania go u podstawy słup przygniata pojazd – wyjaśnia Tomasz Tosza. - Obecnie w budownictwie drogowym stosowane są słupy, mające specjalną, bezpieczną konstrukcję. W chwili uderzenia ścinane są główki śrub utrzymujących słup na fundamencie i urządzenie przemieszcza się nad pojazdem, który spowodował kolizję.

O stosunku koncesjonariusza do klientów może świadczyć również fakt, że na bezpłatnych odcinkach autostrady stosowane jest strukturalne malowanie linii krawędziowych, które informują kierowcę o zjeżdżaniu z jezdni. Nie wymagają tego przepisy, lecz poprawia to bezpieczeństwo. Płatna autostrada A4 ma natomiast oznakowanie malowane tanią farbą cienkowarstwową.

- Ideą partnerstwa publiczno-prywatnego było uzyskanie usług publicznych taniej i lepiej. Przypadek autostrady A4 jest przykładem na wynaturzenie tej idei. Z powodu monopolistycznej pozycji koncesjonariusza jest drożej i gorzej - podsumowuje prezydent Silbert. - UOKiK powinien wszcząć postępowanie zmierzające do ukarania Stalexport Autostrada Małopolska SA za naruszanie praw konsumentów i w konsekwencji do doprowadzenia najdroższej w kraju płatnej autostrady do standardów wymaganych przez prawo.

Pismo Prezydenta Miasta do UOKiK

Zobacz jak sprawę komentują media:

RMF FM:

Prezydent Jaworzna zaskarży Stalexport do UOKiK
Prezydent Jaworzna kontra Stalexport

www.interia.pl:

Prezydent Jaworzna zaskarży zarządcę A4
Budują drogę konkurencyjną dla autostrady A4
Prezydent Jaworzna kontra Stalexport
Stalexport blokuje samorządowe inwestycje

Gazeta Wyborcza:

Gdzie jest oświetlenie na A4? Jaworzno skarży się UOKiK

Dziennik Zachodni:

Paweł Silbert wymyślił nietypowy protest przeciwko poczynaniom Stalexportu
Prezydent Jaworzna napisał list do ministra infrastruktury w sprawie węzła Jeleń

Sprawdź także komentarze internautów:

polskalokalna.pl