Festiwal Energii już za nami
utworzono: 2010-07-26 13:58Trzecia edycja Festiwalu Energii to jeszcze więcej muzyki, świateł, pirotechniki i dobrej zabawy. Dla uczestników imprezy przygotowano w tym roku niemal 12 godzin atrakcji. Wśród nich znalazły się koncerty rockowe, dyskoteka przy dźwiękach elektronicznych oraz show laserowo-pirotechniczne. Festiwal nie ustrzegł się jednak kilku potknięć organizacyjnych. Na szczęście publiczność po raz kolejny nie zawiodła i pomimo niepewnej aury nad zalewem Sosina pojawiło się znowu ok. 20 tysięcy osób.
Festiwalowe emocje rozpoczęły się o godzinie 18.00 koncertem jaworznickiej grupy Blockheads. Występ zespołu szybko zgromadził pokaźną rzeszę fanów muzyki i świetnie wprowadził publiczność do kolejnego punktu programu - czyli koncertu niezwykle żywiołowej i energetycznej formacji Big Cyc. Dinozaury rocka - jak mówił o swoich kolegach sam Skiba - dały wspaniałe show, które z każdym utworem wywoływało większe salwy braw i pobudzało publikę do zabawy. Przelotny deszcz stał się nawet dla muzyków pretekstem do zorganizowania "błotnistego" konkursu. Krótkie opady nie pozwoliły jednak fanom do skorzystania z propozycji frontmana zespołu.
Kolejną gwiazdą tegorocznej edycji Festiwalu Energii była inna legenda polskiego rocka - IRA. Zespół rozpoczął swój wysęp nieco później niż planowano, ponieważ Big Cyc, głośno wywoływany przez publiczność zagrał kilka utworów na bis. Fanów nie zawiódł także Artur Gadowski ze swoją kapelą. IRA zagrała mieszankę starych i nowych przebojów, czym porwała zarówno młodszych, jak i starszych sympatyków zespołu. Świetne zachowanie publiczności muzycy nagrodzili kilkoma dodatkowymi utworami.
Zespołem, który zamykał pierwszy blok imprezy była legendarna grupa SBB. Mimo, że muzyka grana przez band Józefa Skrzeka odbiegała nieco od żywiołowych utworów poprzedników, także kompozycje SBB znalazły na Sosinie swoich fanów. Nie wszyscy niestety potrafili uszanować samych muzyków oraz ich wielbicieli. Pamiętać jednak należy, że Festiwal Energii jest tworzony z myślą o wszystkich pokoleniach i słuchaczach różnych gatunków muzycznych, dlatego niewybredne okrzyki części publiczności były mocno niestosowne w porównaniu choćby do dokonań utytułowanych muzyków SBB.
Bisy zespołów oraz długa instalacja sprzętu scenicznego spowodowały niestety dość poważne opóźnienia w występie kolejnych gwiazd festiwalu. Wymusiło to na organizatorach zmiany w programie imprezy. Zdecydowano, że pokaz pirotechniczny odbędzie się nie przed, a po koncercie zagranicznej artystki IN-GRID. Włoska gwiazda sama poprosiła organizatorów o taką zmianę, tłumacząc się zmęczeniem po długiej i wyczerpującej podróży. Świetnie posługująca się językiem polskim INGRID, szybko zaskarbiła sobie sympatie publiczności. Jej występ był mieszanką bardzo mocnego głosu wokalistki oraz tanecznych pokazów jej zespołu. Oprócz wykonania swoich najbardziej znanych przebojów IN-GRID popisała się coverami takich utworów jak Summertime i Knocking on heavens door.
Kolejnym punktem imprezy było długo oczekiwane show laserowo-pirotechniczne. Niebo nad Sosiną rozświetliło w sumie 17 tysięcy wystrzałów oraz światła laserów, które na zadymionym terenie zalewu sprawiały wrażenie opadającej na publiczność ściany.
Ostatnia część imprezy została przeznaczona dla fanów elektronicznych brzmień. Na początku scenę zajęli najlepsi VJ, którzy brali udział w trzecich Mistrzostwach Polski Videozone. Tegoroczne zmagania, to kontynuacja formuły z poprzednich lat, polegającej przede wszystkim na promowaniu i eksplorowaniu najnowszych trendów w sztukach audio-wizualnych i prezentowaniu najciekawszych zjawisk powstających na styku muzyki i nowych mediów. Zwycięzcą tegorocznej edycji konkursu został Kuba Szymański - vj. nontoy. Kolejne miejsca na podium zajęli Bartosz Cegłowski - vj. h3xus oraz Bartek Szlachcic - vj. VNS[odaibe]. Najwytrwalsi uczestnicy Festiwalu Energii mogli się bawić do białego rana na energetycznym party, prowadzonym przez czołowych DJów. Swoją muzykę zaprezentował m.in. zespół Beat Torrent.













