Debata na temat reorganizacji edukacji w naszym mieście została przerwana. Nie oznacza to jednak, ze nie będzie trzeba wrócić do niej w przyszłości. O powodach wstrzymania planowanych zmian oraz o aktualnej sytuacji w jaworznickiej oświacie rozmawiamy z prezydentem Pawłem Silbertem.

Zdecydował pan wstrzymać planowaną reorganizację sieci szkół. Co było powodem tej decyzji?

Jest to niezmiernie ważna sprawa, do której prędzej czy później będziemy musieli wrócić. Wymaga na pewno bardzo merytorycznego podejścia, rozsądnych argumentów i pokazania najlepszych rozwiązań. Emocje nie mogą być w tej sytuacji głównym doradcą. Ponieważ jednak były one od kilku dni mocno eskalowane, nie widzę teraz możliwości prowadzenia dalszych rozmów na temat tych potrzebnych zmian. Zmian, które mogą być, rzecz jasna, przyczyną obaw i wzbudzać emocje u osób, których mają dotyczyć. Niestety przekroczone zostały granice, poza którymi prowadzenie rzeczowej debaty jest możliwe. Taka atmosfera z pewnością nie służy uczniom, rodzicom i pracownikom szkół. Zresztą fala hejtu, która wylała się w związku z tym tematem, dotknęła również mnie i bliskie mi osoby oraz współpracowników. Na takie postawy nie mogę się godzić.

Są jeszcze jakieś szanse, by ta słuszna debata powróciła i by z niej wynikły dodatkowe propozycje zmian?

Z pewnością zmusi nas do tego atmosfera. Niestety im później się za to zabierzemy, tym będzie trudniej. W krótkim czasie zacznie brakować pracy dla nauczycieli, szkoły zaczną pustoszeć z braku uczniów. Liczę, że uda nam się wrócić do tej rozmowy w przyszłości, jednak w bardziej uspokojonych nastrojach, kiedy możliwe będzie negocjowanie racjonalnych i słusznych rozwiązań, mających służyć przede wszystkim poprawie jakości kształcenia w naszym mieście. Bo przecież tak naprawdę to o to właśnie chodzi.

 

Czy nie ma możliwości uniknięcia zmian i pozostawienia jaworznickiej oświaty w jej obecnym kształcie?

Wypracowanie nowych, racjonalnych rozwiązań będzie konieczne. Wpływ mają na to nie tylko czynniki ekonomiczne. Chociaż faktycznie luka pomiędzy wysokością subwencji oświatowej, a potrzebami finansowymi, jakie generuje rozsądne prowadzenie placówek edukacyjnych, stale rośnie. Jeśli dodatkowo weźmiemy pod uwagę prognozy demograficzne, które są bardzo pesymistyczne, nie ulega wątpliwości, że już niedługo będziemy musieli zmierzyć się z poważnymi problemami. Dlatego chcieliśmy rozmowę o reorganizacji rozpocząć odpowiednio wcześnie. W myśl słusznej w tym przypadku zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Jednak potrzeba wprowadzenia korekty w naszym systemie edukacji wynika również z tego, że zmieniają się trendy, co podyktowane jest zupełnie innym, niż jeszcze parę lat temu, rynkiem pracy. Obecnie widać potrzebę kształcenia zawodowego, zarówno w szkołach branżowych jak i technikach. Trzeba temu wyjść naprzeciw. W Jaworznie możemy już pochwalić się dobrymi szkołami technicznymi, uczącymi konkretnych, ciekawych i potrzebnych obecnie zawodów, wspieranych również dedykowanymi programami. Brakuje nam szkoły branżowej drugiego stopnia, a planowane przez nas zmiany miały umożliwić otwarcie takiej placówki.

Właśnie. Proponowana przez pana reorganizacja nie miała dotyczyć tylko łączenia szkół. Zaplanowano też otwarcie kolejnych placówek.

Pomysł jaki przedstawiliśmy polega na łączeniu szkół tego samego typu. Niestety, z powodów prawnych, żeby je połączyć, najpierw trzeba je formalnie zlikwidować. I właśnie słowo „likwidacja” chyba najbardziej przeraziło ludzi. Powinniśmy połączyć wybrane placówki, zapewniając uczniom warunki nawet lepsze, niż mieli dotychczas. Dodatkowo proponowaliśmy przenoszenie całych oddziałów, aby dzieci mogły uczyć się w jak najbardziej zbliżonym środowisku do tego, do którego przywykli i z tymi samymi nauczycielami. W nowych placówkach uczniowie mieliby również do dyspozycji lepszą niż dotychczas infrastrukturę sportową. Przeprowadzenie zaplanowanych zmian pozwoliłyby nam dodatkowo otworzyć nowe przedszkole z miejscem dla 150 dzieci oraz wspomnianą szkołę branżową drugiego stopnia, której obecnie brakuje w naszym mieście. Nową siedzibę zyskałaby również Poradnia Psychologiczno – Pedagogiczna.

Gdzie problem jest najbardziej palący?

Po wielu analizach Wydział Edukacji wytypował placówki, które wkrótce będą miały duże problemy z naborem uczniów w obwodach, utworzeniem oddziałów i w związku z tym utrzymaniem kadry pedagogicznej oraz infrastruktury szkolnej. Taka sytuacja wystąpi od najbliższego roku szkolnego w Szkole Podstawowej Nr 9, gdzie w obwodzie mamy przypisanych 15 uczniów do I klasy, w kolejnych dwóch rocznikach po 13 dzieci i najbardziej dramatyczny rok szkolny 2023/2024 gdzie w obwodzie jest zaledwie 7 dzieci. Utworzenie klasy I, stoi pod wielkim zapytaniem już w przyszłym roku, a co dalej? Zaistnieje również problem z utrzymaniem ogromnych kompleksów szkolnych jak budynek ZSO przy ul. Towarowej czy Szkoły Podstawowej Nr 7, dlatego kolejne proponowane zmiany polegały na dostosowaniu bazy oświatowej do spadającej liczby dzieci. Trudno będzie dyrektorom utrzymać kadrę i infrastrukturę, jeśli stan uczniów w SP7 w przeciągu 5 lat zmniejszy się o ponad 400 dzieci, z 695 do 244. To nie są prognozy, dzieci się urodziły i wkrótce pójdą do szkół. To są te dylematy, o których trzeba rozmawiać, by nie stanąć przed oświatowym trzęsieniem ziemi i rozłożyć ręce w geście niemocy, choć sygnały ostrzegawcze były wysyłane na czas.

Zatem ta trudna debata o kształcie oświaty w Jaworznie jest nadal przed nami?

To pewne. Jeśli chcemy dać sobie szansę na stawienie czoła zbliżającym się problemom, musimy, zapewne w niedalekiej przyszłości, ponownie usiąść do rozmów. Jestem na nie otwarty i liczę, ze uda się wypracować racjonalne i skuteczne rozwiązania. Ostatnie wydarzenia są również dla mnie swoistą lekcją i mam nadzieję, że wszyscy wyciągniemy z niej wnioski. Wiele wskazuje na to, że komfortu, jaki miała przez długie lata kadra pedagogiczna i dyrektorzy placówek, już dłużej nie będziemy w stanie zapewnić. A to przecież dyrektorzy są gospodarzami swoich placówek i odpowiedzialność za funkcjonowanie szkół powinna spocząć na ich barkach.

Dziękuję za rozmowę.

 

Rozmowę można przeczytać również

w gazecie „Puls Jaworzna”. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here