Wczorajsza informacja o rozbiórce amfiteatru na Osiedlu Stałym okazała się przedwczesna. Prezydent postanowił, że do czasu ostatecznego uregulowania kwestii własnościowych z Lasami Państwowymi, w parku nie będą podejmowane żadne trwałe rozwiązania, które mogą dodatkowo komplikować status budynków i infrastruktury. Dziś wszystkie urządzenia parkowe funkcjonują tylko na podstawie umowy dzierżawy, czyli bardzo nietrwałym uregulowaniu.

Wydawało się, że zamiana terenów z Miastem jest na finiszu, jednak Lasy zażądały do transakcji dodatkowych dwóch milionów zł. Na to nie ma jednak zgody. Do czasu przejęcia terenu, w parku będą prowadzone drobne prace konserwacyjne i upiększające to lubiane miejsce.

Wątpliwości co do wyburzenia amfiteatru każą nam zastanowić się nad ponownymi konsultacjami społecznymi o przyszłości parku – twierdzi prezydent Silbert. Niepokojące jest jednak, że w takich miejscach artyści nie chcą dziś występować z uwagi na niepewne warunki akustyczne i zwyczajnie odmawiają realizacji koncertów. Dlatego trzeba dla amfiteatru znaleźć jakąś inną funkcję, która by uzasadniała jego dalszy byt. Gdyby okazało się, że rozmowy z Lasami Państwowymi utknęły, być może będziemy zmuszeni znaleźć jakieś inne miejsce, które zapewni mieszkańcom Osiedla Stałego teren do rekreacji. Mamy jednak nadzieję, że ostatecznie teren parku w Osiedlu Stałym stanie się własnością Gminy – dodaje prezydent Silbert.

Nasz wczorajszy wpis wzbudził duże emocje: