Nawet osiem lat więzienia grozi 31-latkowi, który wyłudził od mieszkańców Jaworzna ponad 220 tys. zł. Podawał się za policjanta. Oszukał małżeństwo, które straciło 180 tys. zł oraz kobietę, którą pozbawił 45 tys. zł. – Seniorzy już nie dają się tak łatwo nabrać na wnuczka czy siostrzeńca, dlatego oszuści od pewnego czasu podają się za policjantów Centralnego Biura Śledczego. Dzwonią do starszych osób i wmawiają im, że trwa obława na przestępców, a że trzeba ich złapać na gorącym uczynku, niezbędne jest przekazanie gotówki wskazanej osobie – mówi Tomasz Obarski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jaworznie. Tak było i tym razem. Jaworznianie w rozmowie telefonicznej dowiedzieli się, że ich oszczędności zgromadzone w banku są zagrożone. Pieniądze należy wypłacić i przekazać nieumundurowanemu policjantowi. Tak też zrobili. Na oszusta policjanci trafili kilka dni później. Mężczyzna zwrócił ich uwagę, bo zachowywał się jakby nie znał miasta. Policyjny instynkt nie zawiódł. 31-latek z Pruszkowa został zatrzymany na ul. Grunwaldzkiej, gdy wsiadał do taksówki. Oszukani jaworznianie potwierdzili, że właśnie temu mężczyźnie przekazali pieniądze. 31-latek przyznał się do winy. Co ciekawe, kilka dni wcześniej został zatrzymany przez katowicką policję. Znaleziono przy nim wtedy 45 tys. zł. Postępowanie wykaże, czy to pieniądze wyłudzone od jaworznianki. Funkcjonariusze szukają teraz kobiety, która również brała udział w oszustwach. W czwartek sąd zadecydował o tymczasowym aresztowaniu 31-latka z Pruszkowa. Mężczyzna ma za sobą kryminalną przeszłość.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułBarka ciągle na fali
Następny artykułSpełniają marzenia