Podczas obchodów Święta Odzyskania Niepodległości w Jaworznie nagrodzono ludzi zasłużonych dla kultury. Specjalnie powołana kapituła, pod przewodnictwem Tadeusza Kaczmarka, zastępcy prezydenta, na podstawie drogi artystycznej i dotychczasowych dokonań wybrała osoby godne tego wyróżnienia. Tegorocznymi laureatami Nagrody Prezydenta Miasta Jaworzna za Osiągnięcia w Dziedzinie Twórczości Artystycznej i Upowszechniania Kultury zostało dwoje jaworznian, których prace i projekty są znane w Polsce i za granicą – Józefina Szkółka oraz Maciej Talaga.

Przedstawiamy dziś sylwetki laureatów.

Rzeźbię z sercem

fot. UM
Józefina Szkółka odebrała nagrodę z rąk prezydenta

Józefina Szkółka urodziła się we Francji, ale od 9 roku życia mieszka w Jaworznie, gdzie stawiała swoje pierwsze kroki artystyczne, rozwijając uzdolnienia plastyczne samodzielnie lub na zajęciach szkolnych. Od dawna zdradzała talent plastyczny, właściwie odziedziczyła ten dar. Jej dziadek był rzeźbiarzem, obecnie brat, syn, kuzynka, bratanica też rozwijają się artystycznie. – Odkąd pamiętam, lubiłam malować, a rzeźbą zainteresowałam się jeszcze we Francji, z bratem rzeźbiliśmy w plastelinie – wspomina artystka. Po podstawówce zdała do liceum plastycznego, ale naukę musiała przerwać i podjąć pracę. Tak naprawdę pani Józefina jest samoukiem – techniki, technologii rzeźbienia, konserwacji materiałów uczyła się z literatury Aliny Ślesińskiej. Naśladowała również prace ulubionych artystów: rzeźbiarki Aliny Szapacznikowej oraz malarza Amadeo Modiglianiego. To właśnie ten malarz zainspirował jaworzniankę i pozwolił jej stworzyć własny styl. Pani Józefina, rzeźbiąc postaci, nadaje im charakterystyczny podłużny kształt – długą szyję. Jej kariera nabrała tempa, kiedy, pracując w kolei, wstąpiła do grupy malarsko-rzeźbiarskiej. Jeździła wtedy na plenery, spotkania z innymi artystami, m.in. z Władysławem Hasiorem. – W pracy towarzyszyło mi dłuto, kiedy miałam tylko wolną chwilę, coś sobie dłubałam. Bardzo lubię to zajęcie, do tej pory. Bardzo wyciszam się przy rzeźbieniu czy malowaniu. Rozmawiam z rzeźbą, podchodzę do niej z sercem – mówi. Maluje także farbami olejnymi, szkicuje, przeważnie postaci i twarze. Wyjątkową i najbardziej rozpoznawalną część jej twórczości stanowią portrety 44 młodocianych więźniów politycznych z Centralnego Obozu Pracy w Jaworznie i Progresywnego Więzienia dla Młodocianych Więźniów Politycznych oraz ponad 20 portretów i rzeźb młodocianych więźniarek z obozu w Fordonie i Bojanowie. Między innymi te i wiele innych prac były prezentowane na licznych wystawach w kraju i za granicą. Pani Józefina twierdzi, że „każdego rzeźbiarza pan Bóg w czoło dotyka”, bo to trzeba kochać i mieć do tego dar. Poza tym należy mieć wyobraźnię, sprawne palce. Bardzo lubi korę, z której wychodzą piękne rzeźby, ale jest to trudny materiał do zdobycia, a z drzew najlepsza jest lipa. Czasami swoje prace wykonuje w kamieniu i glinie. Ma swoje ulubione motywy – to Madonna i Jezus z koroną. Największa, 3-metrowa rzeźba Matki Boskiej stoi w ogrodzie u koleżanki. W najbliższym czasie będzie pracować nad rzeźbami smutnych Żydów, ostatnich żyjących w Jaworznie.

Traktuję muzykę z dużą pokorą

fot. UM
Maciej Talaga odebrał nagrodę z rąk prezydenta

Maciej Talaga przyjechał do Jaworzna w wieku 8 lat. Przez jakiś czas chodził na zajęcia do Ogniska Muzycznego w Szczakowej, a gitara to był przypadek. – W składnicy harcerskiej nie było wtedy żadnego innego instrumentu. Byłem nowy, nie znałem nikogo, nie grałem w piłkę, miałem daleko do szkoły. Wtedy tata postanowił mi kupić cokolwiek, abym czymś się zajął – wspomina znany muzyk. Kiedy już poznał podstawy, starszy brat podrzucał mu różne płyty, np. zespołu Breakout i namawiał do uczenia się solówek, szlifowania techniki. Szybko okazało się, że Maciej ma talent. Już w wieku 11 lat tak świetnie grał na gitarze, że stawiał pierwsze kroki na scenie i występował z profesjonalnym zespołem. Kolejne lata, w szkole podstawowej, liceum, to występy własnego zespołu, związek z obecnym Teatrem Sztuk, gdzie spędzał długie godziny na graniu, jak i współpraca z innymi zespołami, m.in. z Corso. Przełom w jego karierze nastąpił w czasach studenckich w Olsztynie, kiedy podczas koncertu wystąpił zespół Orkiestra Ósmego Dnia. – Po koncercie podszedłem do muzyków i powiedziałem, że ich gitarzysta Grzesiu Banaszak oszukiwał, grając. Ówczesny lider Jan A.P. Kaczmarek poprosił mnie, abym zagrał. Wziąłem gitarę i pokazałem im inne rozwiązanie. Chłopcy zamilkli i dwa tygodnie później zaprosili mnie do zespołu – mówi Maciej. To była bardzo owocna współpraca – występy w Polsce, zagraniczne, udziały w znaczących festiwalach. Był już wtedy tak rozpoznawalnym gitarzystą, iż angażowali go do grania lub nagrywania muzycy m.in. z zespołów: Kaliber 44, Universe, Zespół Adwokacki Dyskrecja, Kaczki z Nowej Paczki. Nagrywał również z Edytą Bartosiewicz, Katarzyną Gaertner, współpracował z Mikołajem Henrykiem Góreckim i Wojciechem Kilarem. – Grywałem z różnymi muzykami, przestawić się na inny gatunek nie stanowiło dla mnie problemu. Traktuję muzykę z dużą pokorą, podchodzę do wszystkiego profesjonalnie – dodaje. Taka współpraca otworzyła nowe możliwości i drogi, jaworznianin z czasem zaczął współtworzyć muzykę filmową ze Zbigniewem Preisnerem, Michałem Lorencem do filmu „300 mil do nieba”. Ponadto tworzył muzykę do spektakli dla teatrów w całej Polsce. Nie zapomina też o Jaworznie. Jest pomysłodawcą i wykonawcą cyklu koncertów „Piosenka odkopana” realizowanych od 5 lat w Teatrze Sztuk, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Ponadto bierze udział w wielu projektach muzycznych, m.in. zajęciach z dziećmi autystycznymi, poetyckich, teatralnych.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCzas rekompensat
Następny artykułRozśpiewany „Chwat”