Według wyliczeń Ministerstwa Energii, złożono ponad 236 tysięcy wniosków. Do tej pory zweryfikowano 168,3 tys. 18 listopada upłynął termin składania wniosków o finansową rekompensatę za utracone prawo do bezpłatnego węgla. Chodzi o deputaty. Prawo do nich było elementem wynagrodzenia górników i świadczeniem dla emerytów i rencistów. To zobowiązanie państwa wobec pracowników kopalń, jeden z warunków umowy o pracę. Rekompensaty otrzymają emeryci i renciści, którzy mieli ustalone prawo do deputatu (w naturze albo ekwiwalentu pieniężnego), a którym świadczenie zawiesiły spółki węglowe. Nowa regulacja prawna pozbawiła tego przywileju ok. 235-tysięczną grupę emerytów i rencistów. Teraz otrzymają w zamian jednorazowe świadczenie – 10 tys. zł. Sprawa dotyczy też wielu jaworznian, a jeśli chodzi o kopalnie Tauronu Wydobycie, to takich wniosków było 4,8 tys. – Zainteresowanie składaniem wniosków o przyznanie rekompensat jest spore. Nasi pracownicy obsługiwali dziennie po kilkaset połączeń telefonicznych zarówno z kraju, jak i zagranicy, a wszystkie punkty obsługi przyjmowały po kilkadziesiąt osób dziennie. Dlatego czas dyżurów został wydłużony z dziewięciu do czternastu godzin dziennie – mówi Dorota Południok, kierownik Zespołu Relacji z Otoczeniem w Tauron Wydobycie. Wnioski można było składać w blisko 40 specjalnie uruchomionych punktach. W Jaworznie dokumenty przyjmowano w dwóch miejscach. Pracownicy firmy Tauronu przyjmowali je przy ul. Grunwaldzkiej 37 i Krakowskiej 6. Dokumenty można było złożyć też w ZG Janina w Libiążu. Wszędzie można było liczyć na pomoc w wypełnieniu formularzy. W sumie wnioski o rekompensatę złożyło tutaj blisko 5 tys. osób. Dokumenty są na bieżąco weryfikowane. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to pieniądze z tytułu utraconego prawa do węgla mają trafić do rąk uprawnionych jeszcze w tym roku. Łączny koszt wypłaty rekompensat może wynieść 2,3 mld zł. Przez cały przyszły rok będzie można składać ewentualne odwołania dotyczące rekompensat.