Patrycja Haręza przywiozła do Jaworzna dwa brązowe medale. Wywalczyła je podczas Mistrzostw Świata we Włoszech.

W dniach od 7 do 12 listopada w Rzymie odbyły się Mistrzostwa Świata w Szermierce na Wózkach. Do stolicy Włoch pojechała silna, 16-osobowa, reprezentacja Polski, w której znalazła się jaworznianka, zawodniczka klubu MKSz Fortis Sosnowiec. Dla Patrycji Haręzy była to najważniejsza impreza sportowa w tym sezonie. Nie zaczęła się jednak zgodnie z planem. – Pilot krążył nad włoskim lotniskiem i czekał na odpowiednie warunki do lądowania. Dopiero po ponad 3 godzinach dotarliśmy na miejsce – zdradza nasza mistrzyni. Drugi dzień pobytu w Rzymie zawodnicy spędzili na treningu i sprawdzeniu sprzętu. Był też spacer i zwiedzanie Koloseum. – Rzym nie jest dość dobrym miejsce dla osób na wózkach. Sporo tam wysokich krawężników i schodów. Trzeba jednak przyznać, że Włosi są bardzo sympatyczni i pomocni – wspomina zawodniczka. Następnego dnia rozpoczęły się walki. Patrycja zaczęła od zwycięstwa i po pierwszym dniu mistrzostw wywalczyła brązowy medal w szabli kat. B, w której rywalizowało16 kobiet. W swojej grupie Patrycja wygrała trzy walki, a przegrała jedną. Uplasowała się na czwartym miejscu i nie musiała walczyć o wejście do najlepszej ósemki. Kolejną walkę (o czwórkę) wygrała 15:13.  – W półfinale walczyłam z zawodniczką z Gruzji, wielokrotną złotą medalistką Mistrzostw Świata, Europy, Pucharów Świata. Przegrałam, ale z dobrym wynikiem 15:10. I w taki oto sposób zajęłam trzecie miejsce, zdobywając pierwszy medal na MŚ.

Czwarty dzień mistrzostw nie był udany. W walce o wejście do finałowej ósemki szpady pań Patrycja przegrała. – Ten dzień był dla naszej reprezentacji był pechowy. Moja przegrana, a do tego porażka naszego najlepszego zawodnika Adriana Castro, medalisty Igrzysk Paraolimpijskich z Rio – komentuje jaworznianka. Kolejne walki to występy drużynowe. Pierwszy mecz w szpadzie kobiet Polki z Patrycją Haręzą na czele wygrały. Półfinał nie był jednak udany. O brązowy medal Polki walczyły z zawodniczkami z Węgier, najsilniejszą drużyną w szpadzie kobiet, i wysoko przegrały. Dużo lepiej było w drużynowej szabli. Nasze reprezentantki bez większego problemu trafiły do półfinału, ale uległy Włoszkom. O brązowy medal zawodniczki walczyły z Rosjankami. Pojedynek zakończył się wynikiem 45:44 dla Polek i brązowym medalem. – Jestem zadowolona z występu na tych mistrzostwach. Zdaję sobie jednak sprawę, że  jeszcze więcej czasu będę musiała poświęcić na treningi. Kolejne zawody już w lutym. W maju zaczynają się klasyfikacje do Igrzysk Paraolimpijskich w Tokio 2020 i głęboko wierzę, że uda mi się na nich wystąpić – mówi Patrycja Haręza.