Już wkrótce, bo od 17 do 19 listopada, w naszym mieście zostaną zorganizowane Dni Dawstwa, podczas których osoby chętne będą mogły zarejestrować się w bazie DKMS i porozmawiać z wolontariuszami na temat fundacji oraz procedur, jakie mają miejsce w przypadku, gdy potencjalny dawca otrzyma wiadomość, że jest bliźniakiem genetycznym osoby, u której konieczny jest przeszczep szpiku.

Co godzinę (!) jedna osoba w Polsce dowiaduje się, że ma białaczkę. W przypadku tej choroby łatwiej znaleźć bliźniaka genetycznego wśród osób niespokrewnionych, niż w rodzinie. Warto więc rozważyć rejestrację w bazie DKMS, by móc komuś uratować życie. Pani Matylda Bełkowska, mieszkanka Jaworzna, miała wiele szczęścia – bliźniaka genetycznego znalazła dwa razy! – Informacja o chorobie przewraca życie do góry nogami. Po szoku jaki dostaje umysł z informacją ” Ma Pani Mielodysplazję, szpik się już prawidłowo nie odbuduje, medycyna nie ma na to leku, jedynie przeszczep szpiku ” człowiek wpada w wir medycznych haseł które zdrowego by o zawrót głowy przyprawiły. Miałam szczęście, pierwszy telefon zadzwonił 3 miesiące od wpisania mnie na listę. Niestety Pani która się zdeklarowała zrobiła to w przypływie studenckiego szpanu i jak zadzwonił do niej telefon, odmówiła uratowania mi życia. Kolejny telefon zadzwonił po pół roku, tym razem Pani z okolic Wrocławia, jest zgoda! Świat zmienia barwy można się szykować na nowe życie. 11 listopada narodziłam się na nowo, po 40 dniach w szpitalnej izolatce gdzie czas staje w miejscu a człowiek czuje się jak w zupełnie innej obcej czasoprzestrzeni. Dostałam prezent na Mikołaja – wypis do domu, pierwsza noc we własnym łóżku uczucie bezcenne, a te pierwsze święta będę pamiętać długo jako koniec jednego etapu ale i początek walki o nowy, bo człowiek przed przeszczepem walczy o oddech tonąc, po przeszczepie ktoś wyciąga Cię na brzeg ale musisz samemu złapać oddech, a żeby dowiedzieć się kto ci pomógł musisz czekać dwa lata, ale ta gra z życiem jest warta zachodu – wspomina Pani Matylda.

Nie każdy ma tyle szczęścia, by znaleźć bliźniaka genetycznego dwa razy i to w tak krótkim czasie. Dlatego ważne, by decyzja o rejestracji w bazie DKMS była świadoma. Nie ma nic gorszego, niż danie nadziei drugiej osobie, a później odebranie mu jej poprzez odmowę przeszczepu.

Sama rejestracja zajmuje kilka minut – należy odpowiedzieć na pytania wolontariuszy, wypełnić formularz i samodzielnie, przy pomocy otrzymanych pałeczek, pobrać wymaz z wewnętrznej strony policzka. To wszystko. Należy być jednak świadomym metod pobrań materiału do przeszczepu – szpik kostny z talerza kości biodrowej lub komórki macierzyste z krwi obwodowej. Druga z metod stosowana jest w ok. 80 proc. przypadków. O wyborze metody pobrania decyduje lekarz prowadzący przypadek biorcy. Dlatego dawca nie ma możliwości wybrania, którą metodę u niego zastosować. Jednak obie metody są bezbolesne, a dawca może zostać wypisany do domu już dzień po zabiegu.

Podczas zbliżających się Dni Dawstwa będzie można również wesprzeć finansowo fundację DKMS, do czego zachęcamy. DKMS utrzymuje się wyłącznie z wpłat, Państwo finansuje działania dopiero w przypadku znalezienia bliźniaków genetycznych.

Gdy okaże się, że zostaliśmy bliźniakiem genetycznym chorego, jesteśmy kierowani na badania wstępne w najbliższej nam placówce medycznej, a następnie na kwalifikację rozszerzoną w najbliższym ośrodku onkologicznym – w przypadku Jaworzna jest to klinika w Gliwicach. Tam też zostaje pobrany materiał do przeszczepu, który następnie jest transportowany do kliniki, w której zostanie wszczepiony biorcy. Spotkanie dawcy z biorcą jest możliwe po dwóch latach. Pani Matylda, której przeszczepiono szpik, niestety nie miała możliwości spotkania – kontakt do dawcy okazał się już nieaktualny. Są jednak kraje, gdzie prawo zabrania spotkań dawcy i biorcy – jest to np. Szwajcaria.