Gwałtownie przybywa chorych na wirusowe zapalenie wątroby typu A.

W Jaworznie jest już sześć potwierdzonych przypadków zachorowań na żółtaczkę pokarmową. W pięciu przypadkach to osoby dorosłe. Jedną z chorych jest dziecko. W woj. śląskim na żółtaczkę choruje już prawie dwieście osób. W porównaniu do poprzednich lat to naprawdę sporo.

– Na terenie Polski od początku roku do 30 września 2017 roku odnotowano 1685 przypadków WZW A. Podczas, gdy w analogicznym okresie roku 2016, zarejestrowanych było 27 zachorowań na WZW A – informuje Celina Galera-Cebo, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Jaworznie.

Wśród naszych sąsiadów najgorzej jest w Sosnowcu. Żółtaczkę potwierdzono tu u 70 osób. Chorują też dąbrowianie. Potwierdzonych przypadków WZW A jest tam 21. Podobnie w Bytomiu (18) i w Katowicach (16). Wciąż nie wiadomo, co jest źródłem zakażenia.

– Niestety, nie udało się dotychczas ustalić konkretnych przyczyn zachorowań w Jaworznie. W wywiadzie epidemiologicznym tylko jedna z osób chorych zgłosiła, że przebywała niedawno na urlopie za granicą, w Basenie Morza Śródziemnego – przyznaje Magdalena Rusinek, rzeczniczka Zakładu Lecznictwa Otwartego w Jaworznie. Ustalenie, w jaki sposób doszło do zainfekowania, jest trudne, bo objawy choroby pojawią się zwykle około 28 dni po tym, gdy miał miejsce kontakt z wirusem. Kiedy chory poczuje pierwsze objawy, to na ogół nie jest już w stanie odtworzyć tego, w jakich okolicznościach mogło dojść do zakażenia. Wiadomo natomiast, że następuje ono poprzez przewód pokarmowy, przez kontakt z wydzielinami chorego lub produktami zakażonymi. To mogą być nieumyte owoce czy woda. Żółtaczką pokarmową można zarazić się przez kontakt z osobą chorą. Jednak najłatwiej przenieść wirusa od osoby, u której nie występują jeszcze objawy chorobowe. – Wirus namnaża się najpierw w przewodzie pokarmowym, następnie dochodzi do zakażenia wątroby i powstania objawów chorobowych zapalenia wątroby – wyjaśnia Magdalena Rusinek.

Objawy mogą początkowo nie wskazywać na WZW A. Chorzy mogą skarżyć się na przykład na ból gardła. Niepokoić powinny wymioty, nudności, biegunka, osłabienie, ciemnomocz czy odbarwiony kał. Wśród grup zawodowych najbardziej narażonych na zakażenie wirusowym zapaleniem wątroby typu A są m.in. pracownicy oczyszczalni ścieków i osoby zatrudnione w służbie zdrowia, żłobkach czy szkołach.

Można jednak uchronić się przed WZW typu A. Podstawą jest higiena. – Trzeba bardzo dokładnie i często myć ręce. Można również skorzystać ze szczepienia – mówi Celina Galera-Cebo. Szczepionki zalecane są przede wszystkim osobom z grup ryzyka, w tym m.in. pracownikom służby zdrowia. – Szczepionka przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu A jest podawana domięśniowo. Dzięki preparatowi w ciągu 4 tygodni powstają przeciwciała, które chronią przed zarażeniem żółtaczką typu A przez ponad 20 lat  – tłumaczy Magdalena Rusinek.