Nocą z soboty na niedzielę (28 na 29 października) przestawimy nasze zegarki na czas zimowy. O godz. 3 cofniemy wskazówki na 2. Dla większości oznacza to dodatkową godzinę snu. Przypomnijmy. W Polsce zmiana czasu została wprowadzona w okresie międzywojennym, następnie w latach 1946 -1949 oraz 1957-1964. Obowiązuje nieprzerwanie od 1977 r. Czas letni i zimowy stosują kraje unijne, a także m.in: Stany Zjednoczone, Kanada, Australia czy Nowa Zelandia. Nie manipulują zegarkami np. w Japonii i Rosji.

Według zwolenników zmiany czasu są korzystne dla gospodarki i środowiska. Sceptycy to podważają i wskazują na problemy (w tym zdrowotne). W Polsce dyskusje o rezygnacji z przestawiania zegarków powracają niczym bumerang. Ostatnio za pozostaniem przy czasie letnim lobbują posłowie PSL. Chcą, żeby obowiązywał cały rok, począwszy od 1 października 2018 r.