Wspólnota Mieszkaniowa z ul. O. Langego zakazała jednej z mieszkanek wystawiać misek z jedzeniem dla kotów, tłumacząc, że karma może zwabiać szczury i dziki. Miłośnicy kotów powołują się na obowiązujące przepisy prawa, według których nie można im zabraniać pomagania zwierzętom. Kto ma rację w tym konflikcie?

Fundacja „Koty z Kociej” poinformowała na swoim profilu na Facebooku o problemie, jaki ma miejsce na Osiedlu Stałym – mieszkanka, która dokarmiała bezdomne koty, otrzymała pismo, w którym przedstawiciel Wspólnoty Mieszkaniowej zakazał karmić bezpańskie zwierzęta. Zdaniem nadawcy pisma, wystawianie pojemników z jedzeniem przyczynia się do zwabiania szczurów i dzików. Jeśli mieszkanka nie będzie respektować zakazu, zostanie obciążona kosztami napraw szkód wyrządzonych przez dziki. W piśmie znajdziemy też groźby wezwania Straży Miejskiej. Jednak Ustawa o ochronie zwierząt i uchwały Rady Miejskiej wyraźnie zabraniają utrudniania dokarmiania bezdomnych zwierząt.

Kobieta, która dokarmia koty wystawia pokarm w miskach, które później zabiera. Jednak Wspólnota zwraca uwagę, że karmiąc kociaki, ściąga tym samym w okolicę inne, spragnione pokarmu zwierzęta, które wyrządzają szkody. Jakie jest Państwa zdanie na ten temat?

 

Zdjęcie ilustracyjne: kochamkoty.org