Czy zmiana firmy odbierającej odpady komunalne w Jaworznie spowoduje utratę pracy wśród pracowników MPO? Okazuje się, że czarny scenariusz wcale nie musi się sprawdzić.

W przetargu na odbiór odpadów najkorzystniejszą ofertę złożyło konsorcjum firm, którego liderem jest AVR Sp. z o.o. z Krakowa. Jeśli pozostali oferenci nie złożą uwag, po podpisaniu umowy za odbiór i gospodarowanie odpadami komunalnymi będzie odpowiadać nowa firma.

Nasuwają się jednak pytania: Co dalej z pracownikami MPO? Czy przegrany przetarg oznacza zwiększenie bezrobocia w naszym mieście? Okazuje się, że niekoniecznie. Skontaktowaliśmy się z firmą AVR Sp. z o.o. zadając pytanie, czy są skłonni zatrudnić dotychczasowych pracowników firmy MPO. Jak udało nam się ustalić, pracownicy MPO sami o siebie zadbali. W oddziale firmy, który odpowiada za Chrzanów, do dnia 16 sierpnia wpłynęło ponad 30 CV, z czego większość została złożona właśnie przez pracowników MPO. W ubiegłym roku, po przegranym przetargu na Chrzanów, to właśnie głównie byli pracownicy naszego MPO znaleźli zatrudnienie u nowego odbiorcy odpadów – znajomość rejonów jak i specyfiki pracy niewątpliwie zadziałała na ich korzyść.

Innym wariantem, który mogą rozważyć kierowcy posiadający kat. D, jest praca w jaworznickim PKM, który jakiś czas temu promował rekrutację. W przypadku kierowców posiadających uprawnienia do prowadzenia autobusu, doskonała znajomość topografii miasta (którą pracownicy MPO mogą się pochwalić) będzie niewątpliwym atutem.

Grupa Eneris podtrzymuje swoje nadzieje, że jednak MPO będzie dalej świadczyć usługi dla Jaworzna. – Dopóki umowa nie zostanie podpisana, wciąż wierzymy, że MPO dalej będzie odbierać śmieci w Jaworznie i teraz na tych działaniach skupiamy swoje siły. Nie będziemy „gdybać” co dalej. Jeśli wyczerpiemy wszystkie możliwości, wtedy będziemy podejmować działania by pomóc pracownikom – informuje Bartosz Lewicki, rzecznik prasowy Grupy Eneris.

Również firma AVR jest powściągliwa w udzielaniu informacji – o ile odpowiedzieli nam, że pracownicy MPO sami składają CV, o tyle podkreślają, że wszystko rozstrzygnie się tak naprawdę 21 sierpnia, gdy minie termin zgłaszania uwag przez pozostałych oferentów. Wszystko wskazuje jednak na to, że zarówno kierowcy, jak i ładowacze, sami potrafią świetnie o siebie zadbać i nie ma powodów do obaw, jeśli chodzi o ich dalszą pracę. Niezależnie od tego, kto będzie odbierać nasze śmieci i nimi gospodarować.