Wiedzieliście, że w Jaworznie rosną egzotyczne rośliny, m.in. palmy, bananowce, hibiskusy, kaktusy, palmy czy figowce? Przejeżdżając przez Wilkoszyn oraz ul. Kochanowskiego na Pechniku ciężko nie zwrócić uwagi na egzotyczne ogrody, o które dba Ryszard Krupa.

Pan Krupa już on najmłodszych lat fascynuje się tropikalnymi roślinami, które – teoretycznie – w naszym klimacie nie powinny rosnąć. Teoretycznie, ponieważ ich właściciel udowodnił, że nie tylko mogą się przyjąć, lecz także… wydać owoce, a na dodatek można je rozmnożyć.

– Oczywiście nie każda roślina się przyjmie i wymagają one wyjątkowej pielęgnacji, szczególnie zimą. Ale cieszę się, że udowadniam, że to, co powinno rosnąć tylko w amazońskiej dżungli, może jednak przyjąć się w Jaworznie – mówi Ryszard Krupa.

Swoje pierwsze próby uprawy roślin egzotycznych zaczynał w dzieciństwie, sadząc pestki cytryny i innych cytrusów. I chociaż wybrał zawód stomatologa, to odkąd pamięta, zawsze pasjonowały go tropikalne uprawy.

Skąd bierze rośliny? Jeśli ma taką możliwość, przywozi odszczepki z zagranicznych podróży. Poza tym kupuje nasiona i eksperymentuje. Jak widać po ogrodach na Wilkoszynie i Pechniku, z bardzo dobrym skutkiem.