Wyjątkowo duże zainteresowanie mieszkańców wzbudziły tegoroczne obchody rocznicy bitwy pod Grunwaldem.

Uroczystości, już po raz 17 organizowane w Szczakowej,  rozpoczęły się 9 lipca o godz. 16.00 mszą św. w kościele św. Elżbiety Węgierskiej. Następnie delegacje władz miasta, jaworznickich stowarzyszeń i organizacji kombatanckich oraz placówek oświatowych złożyły kwiaty pod pomnikiem grunwaldzkim. Warto przypomnieć, że powstał on w 1910 r. i jest najstarszym pomnikiem w naszym mieście. W 1939 r. pomnik został rozebrany z rozkazu niemieckich okupantów, ale mieszkańcom udało się zachować niektóre elementy i zrekonstruować statuę w 1954 r.

Barwny korowód, na którego czele konno jechał sam król Władysław Jagiełło, wraz z rycerzami, którzy za sobą prowadzili wziętych do niewoli Krzyżaków przeszedł ulicami Szczakowej. Tę inscenizację przygotowali członkowie Towarzystwa Krzewienia Tradycji Kawalerii Polskiej im. rtm. Witolda Pileckiego z Chrzanowa. Na parking przy Domu Kultury im. Zdzisława Krudzielskiego, gdzie odbywał się festyn, pochód wszedł przy dźwiękach Bogurodzicy i przywitany został m.in. przez członków Bractwa Rycerskiego Ziemi Jaworznickiej.

Fot. Marcin Miłek
Barwny korowód przeszedł od pomnika do parkingu za Domem Kultury

Nie było to jedyne nawiązanie do okresu, w którym wojska króla Jagiełły i księcia Witolda rozgromiły Krzyżaków pod Grunwaldem. Na uczestników zabawy czekała wioska słowiańska, w której można było zobaczyć jak wypieka się podpłomyki oraz zjeść staropolski chlebek domowej roboty z powidłami i masłem. Animatorzy pokazywali również metodę czerpania papieru, można było ubić masło albo spróbować sił w potyczce na (drewniane) miecze.

To jedna z naszych największych atrakcji na eventach plenerowych. Są to proste zabawy i zajęcia, które w przybliżeniu pokazują, jak wyglądało życie Słowian w średniowieczu. Nie jesteśmy grupą rekonstrukcyjną, więc mówimy tu raczej o pewnej inscenizacji, ale zawsze wzbudza ona duże zainteresowanie – mówi Elżbieta Dwornik z Agencji Artystycznej EMA, której osada słowiańska nie po raz pierwszy gościła w Jaworznie.

Kolejną atrakcją „z epoki” były pokazy tańców plebejskich i dworskich w wykonaniu krakowskiej grupy rekonstrukcji historycznej Kompania Gryfitów, zajmującej się odtwarzaniem kultury przełomu XIV i XV wieku. Festyn uświetniły zespoły śpiewacze: Szczakowianki, Dobrzanki i Jaworznianki. Dzieciaki mogły wziąć udział w zabawach i animacjach prowadzonych przez pracowników Domu Kultury w Szczakowej, a rodzice mogli spokojnie usiąść i posilić się serwowanymi na miejscu smakołykami.

Organizatorzy wydarzenia to Miejskie Centrum Kultur i i Sportu oraz Towarzystwo Przyjaciół Miasta Jaworzna. – Trzeba było włożyć dużo pracy w zaszczepienie tradycji obchodów zwycięstwa pod Grunwaldem, staramy się, by festyn przyciągał ludzi jak największą ilością atrakcji – mówi Magdalena Ossysek, prezes TPMJ.

Szczakowskie wspomnienie rocznicy bitwy to, oprócz części oficjalnej, duży rodzinny festyn z mnóstwem atrakcji dla każdego. Inicjatorami przedsięwzięcia byli 17 lat temu członkowie szczakowskiego koła Towarzystwa Przyjaciół Miasta Jaworzna. – To idea, która skupia nas wokół najstarszego pomnika w mieście. Jest to też jedna z pierwszych naszych inicjatyw, jako koła TPMJ, żeby odsłonić ten pomnik w znaczeniu społecznym. Pokazać go, przywrócić i wspomnieć wartości, które przyświecały tym, którzy go budowali. Idee narodowościowe i wolnościowe. Wtedy, kiedy byliśmy pod zaborami, tutaj skupiały się Drużyny Bartoszowe, skauci, stąd wyruszali żołnierze na front. To jest dobra kanwa dla nas, członków towarzystwa, aby skupiać mieszkańców. Proponujemy spotkanie integracyjne, które jednocześnie jest mocno osadzone w historii i w tym miejscu – mówi Tadeusz Kaczmarek, zastępca prezydenta miasta i członek TPMJ, który mocno angażuje się w organizację tej imprezy.

Tadeusz Kaczmarek od samego początku intensywnie wspiera grunwaldzką rocznicę, obecnie jako zastępca prezydenta, ale wcześniej jak członek TPMJ i naprawdę możemy liczyć na jego pomoc w wielu kwestiach – przyznaje Agata Stelmachów, kierownik zespołu obiektów Miejskiego Centrum Kultury i Sportu, organizatorka uroczystości.

Sam wiceprezydent nie szczędził ciepłych słów o organizatorach. – To ogrom pracy, i coraz więcej osób bierze udział w tym festynie – zaznaczył.