W 74 rocznicę pacyfikacji leśniczówki w Jeziorkach jaworznianie oddali hołd partyzantom poległym w walkach z hitlerowcami i prześladowanym cywilom, którzy trafili do obozów koncentracyjnych.
Tegoroczne obchody rozpoczęła uroczysta msza święta w kościele parafialnym pod wezwaniem św. Józefa Rzemieślnika. Uczestniczyli w niej: Monika Bryl, zastępca prezydenta Jaworzna, Ewa Sidełko-Paleczny, sekretarz miasta, przedstawiciele Rady Miasta, kombatanci, harcerze i mieszkańcy osiedla, obecni byli również krewni aresztowanych wówczas jaworznian. Uroczystość uświetniły poczty sztandarowe: Rady Miasta, ZHP oraz chór Miejskiego Centrum Kultury i Sportu.

U stóp pomnika upamiętniającego ofiary niemieckiego terroru złożone zostały kwiaty. Przypomniano wydarzenia sprzed 74 lat. Wspomnienia związane z historią leśniczówki przytoczyła również Maria Sołtysek, jedyna żyjąca córka leśniczego Jana Sołtyska, który nie przeżył pobytu w niemieckim obozie koncentracyjnym w Auschwitz.

Po zakończeniu części oficjalnej uczestnicy udali się na spotkanie do klubu Kasztan, gdzie przedstawiono prezentację tragicznych wydarzeń z lipca 1943 r. przygotowaną przez Muzeum Miasta Jaworzna.

Mieszkańcy Jaworzna pamiętają tragiczne wydarzenia i co roku oddają hołd tym, którzy polegli w walce z okupantem.

Ewa Szpak/Puls Jaworzna