76 zawodników z Jaworzna stanęło na starcie 23 Jaworznickiego Wyścigu Rowerów Górskich w sobotę, 24 czerwca, na Sosinie.

Fot. Dawid Litka
Zawodniczki na podium, a przed nimi główna nagroda – rower Colnago

Zawody były dla mieszkańców naszego miasta z kilku względów wyjątkowe. Przede wszystkim bardzo cenne nagrody dla najlepszego zawodnika i zawodniczki z Jaworzna rozbudziły wyobraźnię. Rowery Colnago, bo o nich mowa, to świetny, wiele warty sprzęt, firmowany przez Czesława Langa, organizatora największego wyścigu kolarskiego w Polsce, Tour de Pologne.

Przypominamy, że trzeci jego etap startował będzie w tym roku z Jaworzna. W związku z tym organizator Wyścigu Rowerów Górskich, Miejskie Centrum Kultury i Sportu, zdecydowało o tak cennych nagrodach dla zawodników z naszego miasta.

W sobotę na Sosinie można było spotkać zarówno cyklistów z wieloletnim doświadczeniem i sukcesami, jak i zupełnie niedoświadczonych zawodników, którzy postanowili spróbować szczęścia. Dla niektórych wyścig był możliwością sprawdzenia swoich możliwości i porównania ich z innymi cyklistami, ale część rowerzystów walczyła do ostatnich metrów o miejsca na podium.

Pasjonującą walkę o pierwsze miejsce wśród jaworznian stoczyli Ryszard Piechówka i Sławomir Ligęza. Ostatecznie pierwszy z nich był szybszy o niespełna 4 sekundy, zwyciężając zarówno w kategorii jaworznian, jak i najstarszych startujących mężczyzn. Trzecim jaworznianinem na podium był Andrzej Hapek. Wśród jaworznickich zawodniczek najlepsza okazała się 18-letnia Adrianna Gołas, która wyprzedziła Julię Czopik i Bożenę Knapik.

Zawody zorganizowane zostały pod honorowym patronatem Prezydenta Miasta Jaworzna.

 

Jaworzniccy zwycięzcy:

Ryszard Piechówka, 1 miejsce w kategorii jaworznian, 1 miejsce w swojej kat. wiekowej i 8 miejsce open

Fot. Dawid Litka

Rower to moja pasja, ścigam się we wszystkich wyścigach, jakie są możliwe, jeżdżę na maratony. W tym jaworznickim klasyku startuję od dawna. Parę razy udało mi się wygrać. Dwa lata temu byłem drugi w kategorii open. Nagrody w jaworznickich zawodach są bardzo atrakcyjne, niespotykane nigdzie indziej. Staram się przejeżdżać 20 tys. km rocznie. Wymaga to wysiłku, w zimie muszę pracować na halach, na spinningu. Cóż, jutro następny wyścig i trzeba będzie walczyć.

 

Adrianna Gołas, 1 miejsce w kategorii jaworznianek, 10 miejsce w kategorii ogólnej kobiet

Fot. Dawid Litka

Trasa nie była tak ciężka, jak wtedy, kiedy wyścig startował za szpitalem. Teraz raczej płasko, trochę kałuż, trochę piasku. Nie było źle. Nie trenuję wcale pod kątem zawodów, jeżdżę rekreacyjnie, może raz w tygodniu. Ścigam się tylko raz w roku w jaworznickim wyścigu. I to tyle. Spodziewałam się, że w mojej kategorii będę miała ciężko, bo pojawiają się panie, które bardzo ciężko trenują. Ale patrząc na wyniki zawodniczek z Jaworzna, spodziewałam się, że będę w pierwszej trójce. W przyszłym roku na pewno też wystartuję.

 

Wyniki wyścigu opublikowane są na stronie www.wyscig.mckis.jaw.pl/wyniki

Dawid Litka/Puls Jaworzna