276 zawodników wystartowało w 23 Wyścigu Rowerów Górskich, organizowanym przez Miejskie Centrum Kultury i Sportu. W tym roku najlepszy jaworznian i najlepsza jaworznianka wygrali wyjątkowe nagrody – rowery Colnago, firmowane przez Czesława Langa.

Fot. Marcin Miłek

Zawody odbyły się w sobotę, 24 czerwca. Start i metę zlokalizowano tym razem na terenie OWR Sosina, a 10-kilometrowa trasa przebiegała leśnymi i polnymi drogami w kierunku Ciężkowic i z powrotem. Zawodnicy określali ją jako ciekawą i umiarkowanie trudną. Podkreślali, że przeniesienie wyścigu (wcześniej rowerzyści startowali m.in. w okolicach GEOsfery oraz Parku Chrząstówka) było dobrym posunięciem.

W zawodach już po raz kolejny wzięli udział amatorzy kolarstwa górskiego z niemal całego Śląska i Małopolski. Również jaworznianie w tym roku bardzo licznie stawili się na starcie, aż 87 rowerzystów z naszego miasta walczyło w sobotę o zwycięstwo. – Od piątej edycji wyścigu startuję co roku w Jaworznie. Pamiętam, kiedy wygrałem pierwszy raz kategorię open, dostałem komórkę wartą wtedy chyba z 500 zł! Byłem kompletnie zaskoczony. Organizacyjnie zawsze jest super, u nas takich zawodów nie robią. Staramy się jeździć w różnych wyścigach, ale jaworznicki jest naszym ulubionym. Bez podlizywania muszę stwierdzić, że Jaworzno organizuje sportowe zawody na bardzo wysokim poziomie – przyznaje Bogusław Ostrowski z Chrzanowskiego Stowarzyszenia Cyklistów. Tym razem w kategorii open był dziesiąty, a w swojej, najstarszej kategorii wiekowej, po ciężkiej walce ze świetnym jaworznianinem, Ryszardem Piechówką, zajął drugie miejsce.

Podobne zdanie o wyścigu ma Agata Cichoń również z CSC, która stanęła w sobotę na drugim miejscu podium w kategorii open kobiet i w swojej kategorii wiekowej. – Zorganizowanie zawodów na Sosinie było strzałem w dziesiątkę – kwituje zawodniczka.

Również jaworznianie zadowoleni są zadowoleni z tegorocznej imprezy. Z pewnością niemałe znaczenie miały nagrody, które mogli wygrać mieszkańcy naszego miasta. Była to też okazja, żeby zmierzyć się ze swoimi kolegami. – Początkowo było mokro, ale trasa fajna. Organizacja, jak zwykle na wysokim poziomie, a w różnych zawodach biorę udział praktycznie co tydzień – mówi jaworznianin, Krzysztof Pieczara, który zapowiada też start w sierpniowym Triathlonie Stalowy Sokół.

Dawid Litka/Puls Jaworzna

Fot. Marcin Miłek
Fot. Marcin Miłek
Fot. Marcin Miłek
Fot. Marcin Miłek
Fot. Marcin Miłek
Fot. Marcin Miłek
Fot. Marcin Miłek
Fot. Marcin Miłek
Fot. Marcin Miłek

O tym, którzy jaworznianie wygrali rowery napiszemy wkrótce.