Mieszkańcy Wspólnoty Betlejem w minioną niedzielę wrócili z pierwszego w tym roku wyjazdu swoimi traktorkami i rowerami w ramach Drogi Życzliwości.

Fot. Wspólnota Betlejem
Uczestnicy wyprawy na wspólnym zdjęciu z Lidią i Marcinem Pospieszalskimi w Rzeszowie

Pokonali ponad 530 kilometrów. Odwiedzili kilka miast, a spotkanym na drodze osobom opowiadali o swojej wspólnocie, zeszłorocznej pielgrzymce do Lisieux i głosili Manifest Życzliwości. Kulminacyjnym momentem wyprawy było uczestnictwo w organizowanym w Boże Ciało przez Jana Budziaszka (perkusista Skaldów) koncercie „Jednego Serca Jednego Ducha” w Rzeszowie. Tam, na olbrzymiej scenie, przed 40-tysięcznym tłumem jeden z mieszkańców Betlejem, Marek Marzec, opowiadał historię swojego nawrócenia i przekazał świadectwo bożego miłosierdzia.

W całej trasie spotkań z ludźmi, podczas których rozmawiali, modlili się i ewangelizowali, pielgrzymi mieli wiele. – Przyszło mi do głowy, że przechodzimy w Betlejem pewną ewolucję. Powołanie do życia wspólnoty miało na celu pomoc ludziom bezdomnym. Przez te lata nastąpiła taka zmiana, że teraz razem z bezdomnymi pomagamy innym, ewangelizujemy. Zrobiliśmy krok dalej – mówi ks. Mirosław Tosza, założyciel i duszpasterz Betlejem.

Rozmowę z ks. Mirkiem m.in. o Drodze Życzliwości, symbolice traktorów i o tym, czy wyprawy na nich są infantylne, przeczytacie w następnym wydaniu „Pulsu Jaworzna”. Nie przegapcie jej.

Dawid Litka/Puls Jaworzna