St.-Louis-drunk-driving-lawyerNic mnie tak nie dobija jak głupota. I nie mówię tu o najzwyczajniejszym innym punkcie widzenia, mylonym z głupotą, ale o prawdziwej pladze głupoty, która doprowadza do tragedii…

Jak zawsze po długim weekendzie, policja podsumowała statystyki drogowe. 37 ofiar śmiertelnych, 500 osób rannych – to bilans długiego weekendu na polskich drogach. Zatrzymanych zostało 1278 nietrzeźwych kierowców. A co z tymi, których nie udało się zatrzymać do kontroli? Było ich 5 tysięcy? A może i 25 tysięcy?

Zawsze zastanawiałem się, jakim trzeba być burakiem, aby jeździć po alkoholu. Jaka to skrajna nieodpowiedzialność i głupota. Osobiście jestem zwolennikiem tezy, że spowodowanie wypadku z ofiarami powinno być traktowane jako morderstwo z premedytacją. Bo jeżeli chwycimy po pijaku do ręki nóż i zabijemy człowieka, będziemy sądzeni za morderstwo. A co z użyciem przedmiotu, który ma wagę od tony wzwyż? Ile musi być przypadków, o których słyszymy co jakiś czas, że pijany wjechał w grupę ludzi idących poboczem lub stojących na przystanku, aby władze naszego kraju zaostrzyły kary za tego typu przewinienia?

Zawsze wychodziłem z założenia: stać cię na alkohol, stać cię także na taksówkę, aby szybko i bezpiecznie dojechać do domu. I to tyle, co mam do powiedzenia w tym temacie.

W Rio olimpiada w pełni. Nasi sportowcy zdobyli kilka medali, co cieszy, bo sukcesy Polaków zawsze sprawiają radość. Zastanawia mnie jednakże, gdzie podział się duch patriotyczny? Markety nie sprzedają flag, domy i samochody też nie są przyozdobione biało czerwonymi barwami. Co to się stało? Przecież nasi sportowcy zdobywają laury, w odróżnieniu od piłkarzy, którzy niczego nie zdobywają od lat, więc gdzie ta duma, chwała i patriotyzm????? Może za mało komercyjna jednak ta olimpiada 🙂 A swoją drogą, ciekaw jestem, ilu z tych kibiców, którzy wspierali naszych piłkarzy, wystawi flagę narodową w dniu 11 listopada.Zauważyłem, że u mnie na ulicy zazwyczaj wiszą dwie, u mnie  i u sąsiadki. Na święta majowe (bo w końcu 2 maja to też święto flagi) i na dzień odzyskania niepodległości. Ciekawe, że przyjmując wzorce zachodnie, na przykład amerykańskie, przejęliśmy te fatalne, kiczowate i niezdrowe, a nie nauczyliśmy się od nich, kraju z krótszą historią, że flagę i symbole należy szanować. Niedawno internet obiegło zdjęcie, przedstawiające kij baseballowy z nadrukiem 1944 i wizerunkiem powstańca… Taki oto mamy nowy, niebezpieczny, narodowościowy wizerunek Polski Warczącej 2016.

Wakacje mają się ku końcowi, Facebook ocieka zdjęciami znajomych, którzy rozjechali się w różne części świata. Dominującym kierunkiem w tym roku było nasze wybrzeże, bo i piękne, i pozbawione zamachów terrorystycznych, przez które kierunki wschodnie i południowe padły turystycznie.  Jak to zwykle bywa, część osób trafiła idealnie w pogodę i upały, inne wstawiały zdjęcia gdzie opatulone po samą szyję cierpiały katusze urlopowe. Ja tam się cieszę, że udało mi się zaliczyć Pomorze z piękną pogodą i przed sezonem, gdzie parawaning – polska domena – nie rozwinęła się jeszcze na dobre. Na szczęście włodarze kurortów już zapowiedzieli, że od przyszłego roku skończy się ten proceder, ponieważ samorządy wprowadzą zakaz rozstawiania parawanów, co jest jak najbardziej słuszne. Wtedy być może wybiorę się nad Bałtyk w sezonie, bez obawy, że muszę wstać o 4 rano, aby dostać kawałek miejsca do leżenia. A jak się nie uda, to zawsze pozostaje Sosina, też ładnie i do domu na obiad blisko 🙂

W mieście, głównie w okolicach centrum, mamy w tym roku wysyp lodziarni oraz innych punktów gastronomicznych. To bardzo dobrze, bo zdrowa konkurencja i wybór podnoszą standard. Zastanawiam się jednak, czy w mieście jest potrzebna milionowa pizzeria i trylionowy kebab? Mając do wyboru wiele opcji kulinarnych, przedsiębiorcy wybierają najprostsze i sprawdzone rozwiązania, bojąc się chyba zaryzykować otwarcie dobrej kuchni meksykańskiej czy greckiej. A szkoda, bo takie smaki są lubiane i cenione. Przynajmniej przeze mnie 🙂

Raingod