European_wasp_white_bgW sezonie letnim nietrudno natknąć się na osy i szerszenie. Owady potrafią kłuć wielokrotnie. Ich jad, zwłaszcza u osób uczulonych, może nawet zagrażać życiu. Pamiętajmy jednak, że atakują tylko w sytuacji zagrożenia, zwłaszcza jeżeli człowiek znajdzie się za blisko gniazda.

W Jaworznie do tej pory były pojedyncze przypadki zgłoszeń o zagrożeniu koloniami owadów. Interweniujemy tylko w przypadku instytucji publicznych, np. szkół lub miejsc masowego przebywania osób – informuje Marcin Ziemiański, rzecznik PSP Jaworzno. – W budynkach prywatnych wyjeżdżamy jedynie w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia, kiedy w domu jest noworodek lub osoba uczulona. W pozostałych przypadkach kierujemy do wyspecjalizowanych firm – dodaje.

W wypadku rozdrażnienia kolonii, najlepiej w spokoju oddalić się na bezpieczną odległość od gniazda (u szerszeni wynosi ona ok. 1-2 m). Nie należy wykonywać agresywnych ruchów, bo oganianie się tylko motywuje owady do ataku. Niebezpieczne mogą być użądlenia miejsc położonych blisko głównych naczyń krwionośnych i głowy. Osoby uczulone na jad powinny jak najszybciej zgłosić się do lekarza.

Najlepiej unikać…

Gdy zbliża się pszczoła, osa lub szerszeń, unikajmy gwałtownych ruchów. W razie ataku trzeba osłonić głowę rękami lub odzieżą, a z niebezpiecznej okolicy oddalać się powoli. By nie narażać się na kontakt z owadami, powinniśmy unikać obszarów kwitnących roślin i miejsc gdzie leżą dojrzałe, opadłe na ziemię owoce. Owady reagują też na mocno perfumowane kremy, dezodoranty, szampony czy płyny po goleniu. Wabi je również wzorzysta, jaskrawa odzież. Bezpieczne barwy to biel, zieleń lub beż. Obok domu należy szczelnie zamykać kubły z odpadkami i resztkami żywności. Starajmy się również nie jeść na wolnym powietrzu słodkich owoców, marmolady, miodu czy dżemu. Nie wolno też chodzić boso po łące – pszczoły lubią koniczynę, a wiele os buduje gniazda położone na lub tuż pod powierzchnią ziemi. Żądlące owady przyciąga też pot, więc powinniśmy też uważać przy aktywności ruchowej na świeżym powietrzu..

A po użądleniu…

Miejsca użądlenia można obłożyć zimnym kompresem (lodem, kawałkiem metalu) z kremem lub płynem antyhistaminowym, okładem z octu, roztworu kwasu bornego, sody oczyszczanej lub amoniaku. Dobrze też posmarować kremem antyseptycznym. Jeżeli wystąpią rozległe reakcje miejscowe (silny obrzęk, zaczerwienienie) ważne jest podanie leków przeciwzapalnych (aspiryna) lub preparatów odczulających (wapno musujące, leki antyhistaminowe). U alergików mogą wystąpić trudności z oddychaniem, kurcze mięśni, wysypka, bóle brzucha, opuchlizna – w porozumieniu z lekarzem należy podawać wapno, preparaty antyhistaminowe, glikokortykoidy i adrenalinę. Osoba użądlona wielokrotnie może omdleć lub wymiotować, co grozi zapaścią, a nawet śmiercią. Uczulonym na jad lub silnie pożądlonym należy niezwłocznie zapewnić pomoc lekarską.

Żeby nie mieć współlokatorów…

Aby zniechęcić owady do zakładania kolonii, należy wiosną przeglądać szopy, altanki, poddasza budynków mieszkalnych i usuwać z nich zauważone zaczątki gniazd. Wszystkie otwory w budynku, którymi osy mogą przedostać się do środka (także otwierane okna), warto zabezpieczyć siatkami o trzymilimetrowych oczkach. Bardzo ważne jest, aby nie lekceważyć pojedynczych osobników (zwłaszcza szerszeni), szukających miejsca na gniazdo – trzeba je zniszczyć, zanim założą kolonię.

Oprac. ANKA

(Autorka korzystała z Ogólnopolskiego serwisu medycznego medserwis.pl)