Odpady zielone przechowywane są w PSZOK-u w specjalnych, szczelnych kontenerach.
Rekonesans przedstawicieli mieszkańców do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów w Warcie nie pozostawia wątpliwości. Nawet lokalizacja w centrum i w sąsiedztwie gospodarstw domowych nie jest uciążliwa.

Miejski Zarząd Nieruchomości Komunalnych przymierza się do wybudowania Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów. Zobowiązuje do tego ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Lokalizacja punktu zaplanowana została przy ulicy Górnośląskiej na Górze Piasku, w miejscu dawnej, nieczynnej już bazy Miejskiego Zakładu Drogowego.

Doniesienia o planach MZNK wzbudziły wątpliwości wśród mieszkańców dzielnicy. Przede wszystkim obawiano się, że umieszczenie punktu w sąsiedztwie osiedli będzie wiązało się z uciążliwościami, jak odór fermentujących resztek czy żerowanie gryzoni. W tej sprawie przeprowadzono już konsultacje społeczne. Jednak, jak wskazują mieszkańcy, spotkanie z nimi zostało zorganizowane zbyt późno. Wcześniej w obiegu pojawiły się informacje, które zdążyły wywołać niepokój, mimo że władze miasta zapewniały od samego początku, że żadnych powodów do  obaw nie ma.

Po pierwsze PSZOK jest miejscem, w którym absolutnie nie składuje się resztek żywności, czy odpadów zmieszanych. Zadaniem punktu jest przyjmowanie od mieszkańców gminy odpadów, które na przykład nie mieszczą się w standardowych pojemnikach, stanowią zagrożenie dla środowiska albo mogą zostać ponownie przetworzone lub ulegają biodegradacji.

Każdy mieszkaniec gminy może własnym transportem dostarczyć takie odpady jak: stare, zużyte meble, gruz (pozostały po remontach), elektrośmieci, drewno, szkło, opony, akumulatory, baterie, oleje, świetlówki, puszki po farbach, klejach itd. Jedyne śmieci ulegające fermentacji, które przyjmowane są do PSZOK-ów, to tzw. odpady zielone, a więc trawa, gałęzie i liście. Są one przechowywane w specjalnych, szczelnych kontenerach, więc o nieprzyjemnym zapachu w okolicy punktu nie ma mowy.

Po drugie odpady wywożone są na bieżąco, a okres ich przechowywania jest krótki.

Jasne jest zatem, że PSZOK to nie wysypisko śmieci, lecz miejsce selektywnego, a wiec proekologicznego, zbierania odpadów. Miejsce, które zapewnia mieszkańcom legalne i darmowe pozbycie się kłopotliwych rzeczy. MZNK i władze miasta od dłuższego czasu podkreślały, że w przypadku PSZOK-u nie ma mowy o żadnych uciążliwościach dla mieszkańców, nawet sąsiadujących bezpośrednio z punktem.

Żeby jednak poprzeć swoje zapewnienia dowodami, zorganizowano wyjazd studyjny dla zainteresowanych, podczas którego można było na własne oczy przekonać się, czy zlokalizowanie punktu w rejonie zamieszkałym niesie ze sobą negatywne konsekwencje.

Wybraliśmy Wartę w woj. łódzkim jako przykładową gminę, w której PSZOK funkcjonuje – mówi Tadeusz Kaczmarek, zastępca prezydenta. – W tym mieście PSZOK zlokalizowany jest właściwie w ścisłym centrum i to w bezpośrednim sąsiedztwie gospodarstw domowych – wyjaśnia.

Wyjazd do miejscowości za Sieradzem chyba ostatecznie rozwiał wszelkie wątpliwości uczestników: mieszkańców Góry Piasku i radnych. PSZOK okazał się niezwykle schludnym i dobrze zarządzanym miejscem, które, mimo, że znajduje się kilkaset metrów od rynku, nie powoduje żadnych uciążliwości ani dla sąsiadujących gospodarstw, ani dla znajdującego się w okolicy osiedla mieszkaniowego.

Mieszkańcy gminy zaznaczali potrzebę wybudowania PSZOK-u, żeby mieć możliwość pozbywania się stwarzających problemy, również wielkogabarytowych, odpadów  – mówi Mariusz Lewandowski, inspektor ds. gospodarki odpadami w Urzędzie Gminy i Miasta w Warcie. – Od uruchomienia punktu świadomość ekologiczna mieszkańców rośnie, czego potwierdzeniem jest coraz mniejsza ilość odpadów pozostawianych na dzikich wysypiskach – podkreśla Lewandowski. – Nie ma też takiej sytuacji, żeby wydzielał się jakiś fetor w związku ze składowaniem odpadów zielonych, ponieważ pojemniki są szczelne i odpowiednio często opróżniane – zapewnia.

W Jaworznie miejsce, w którym powstanie PSZOK, usytuowane jest tak, że nawet z najodleglejszej części miasta dojazd nie powinien zająć więcej, niż 20 minut. Na terenie byłej bazy MZD już teraz część mieszkańców zostawia różne odpady. Magazynuje się tam również kruszywo do budowy dróg. Tymczasem gmina zobowiązała się do uporządkowania całego terenu. – To będzie bardzo trudne zadanie, ale zdecydowanie obecny wygląd bazy kłóci się z ideą PSZOK-u, więc przed nami wielkie sprzątanie – mówi zastępca prezydenta Tadeusz Kaczmarek.

Czy są jakiekolwiek wątpliwości co do szkodliwości takiego punktu? Nie, dlatego zaplanowano w jego najbliższym otoczeniu ścieżką edukacyjną, która zwiększać ma świadomość ekologiczną mieszkańców. Korzystać z niej będą również dzieci w ramach ekolekcji.

W tym roku zostanie wykonany projekt nowoczesnego i funkcjonalnego punktu.

Wiadomo, że na powierzchni blisko 2000 metrów kwadratowych znajdzie się utwardzony plac z zadaszoną rampą rozładunkową dla samochodów osobowych oraz z pomieszczeniem magazynowym, staną kontenery odpowiednie dla rozmaitych odpadów. Od okolicznych domostw PSZOK zostanie oddzielony pasem zieleni.

Zaplanowano spotkania z mieszkańcami i prezentacje. Jeśli MZNK uzyska wszelkie konieczne pozwolenia, jeszcze w tym roku rozpocznie się budowa.

Dawid Litka

W sąsiedztwie PSZOK-u uprawiane są m.in. winogrona i maliny (1)Uczestnicy rekonesansu do PSZOK-u w Warcie podzielili się z nami swoimi spostrzeżeniami:

Łukasz Wiśniewski
Ciekawa prezentacja, ale PSZOK mnie niczym nie zaskoczył. Ten w Warcie jest w troszkę mniejszej skali, niż obiekt, który ma być w Jaworznie. Ale poziom organizacji i utrzymania czystości, który zobaczyliśmy, jest bardzo wysoki. Złego oddziaływania na środowisko nie ma. Wydaje się, że PSZOK w Jaworznie będzie korzystnym rozwiązaniem dla mieszkańców.

Paweł Dusza
Zobaczyliśmy dużo. PSZOK jest zdecydowanie mniejszy, niż ten oczekiwany w Jaworznie. Jednak cały punkt odebrałem bardzo pozytywnie. Moje wyobrażenie mniej więcej odpowiadało temu, co zobaczyłem w Warcie. Jednak czystość, która panowała na miejscu, rzeczywiście robiła wrażenie. Jeśli tak ma być u nas, to nie widzę żadnych przeciwwskazań.

Andrzej Krzyszkowski
Jestem mieszkańcem dzielnicy Góra Piasku. Wydaje mi się, że to, co powiedzieli inni uczestnicy rekonesansu, w stu procentach oddaje i moje odczucia. Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych jest na pewno potrzebny w naszym mieście. Sądzę jednak, że takie miejsca powinny być wybudowane w każdej z dzielnic, nie tylko w Górze Piasku.

Marek Migas
Wyjazd studyjny do Warty był owocny. Mieliśmy okazję, jako radni, ale także mieszkańcy, zobaczyć dziłającą instalację, sprawdzającą się w tej miejscowości. Co prawda na mniejszą skalę, niż to, co będziemy mieć w Jaworznie, ale pokazuje, jak to działa. Przy dobrze prowadzonym odbiorze selektywnym i odpowiedniej obsłudze, taki pomysł jest do zrealizowania.