Jak przekonać młodych do czytania książek? Receptą może być sleeveface.

Akcję wypatrzyły w internecie. Potem był casting, bo to niełatwe, dopasować osobę do książki. Sleeveface – moda, która rozpowszechnia się za sprawą portali społecznościowych. O jej fenomenie decyduje kreatywność złudzenia, umiejętny montaż okładki książki, płyty z częścią ludzkiego ciała. I ukazanie tego na fotografii.

trudny trup

Motyw znany był już wcześniej, jednak wykorzystywały go głównie wydawnictwa na okładkach płyt, czasopism i książek. Obecnie stał się dla bibliotek elementem edukacji czytelniczej.

Generacja internetowa to pokolenie obrazkowe. Rzadko sięgają po literaturę, chyba że jest w domu – mówi Regina Koczur, bibliotekarka, jedna z koordynatorów akcji w ZSO w Jaworznie. – Sleeveface to twórcze podejście do czytelnictwa. Młodzież wchodzi w swój trend, obrazkowość. Liczy się pomysłowość. To coś w rodzaju intelektualnej pobudki – zauważa pani Regina.

Młodzi chwycili bakcyla, bawią się formą. Fotografować należy tak, by otrzymać interesujące, śmieszne, przykuwające uwagę połączenie osobowości z ukrytym, książkowym alter ego.

Dlatego ważny był casting. Rozmowy z młodzieżą na temat tematyki książki czy filmu. Taka forma była atrakcyjna z uwagi na pokrewieństwo z modelingiem. By „wejść” w okładkę, trzeba było zainteresować się tematem dzieła, przetrawić go, dopasować do siebie. Zadać pytanie, czy ja wpisuję się w tę historię – zauważa Koczur.

Koordynatorkami akcji w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych im. Orła Białego w Jaworznie, były panie Regina Koczur i Justyna Gnyp. Wypatrzyły modę w internecie, potem rzuciły hasło i pomysł wypalił.

Biblioteka pełni funkcje kulturotwórcze, nie tylko czytelnicze – zaznacza Regina Koczur. – Cieszy nas bardzo, że w efekcie po książki sięgały osoby, które się z nią fotografowały, ale pokłosiem akcji była wystawa. Finalny efekt fotograficzny był niezwykły, robił wrażenie. Potem także odwiedzający interesowali się poszczególnymi pozycjami, wypożyczali je. To taki pierwszy krok w intelektualnej przygodzie, romans z dziełem – mówi Koczur.

Wystawę fotografii oglądać można w Miejskiej Bibliotece Pedagogicznej, prace zobaczycie również na portalu Pulowerek.pl.

Bibliotekarki z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych szykują już nową akcję promującą kulturę i czytelnictwo. Jej robocza nazwa to „Sprężynki”. Na razie nie chcą ujawniać szczegółów, my podpatrzyliśmy pierwsze efekty. Zdradzimy jedynie, że w tym projekcie wybór książki nie będzie przypadkowy, zostanie połączony z inną pasją, a całości przyświeca hasło „jestem tą książką”.

Sleeveface. Motyw ukazywał się na okładkach książek, płyt winylowych i czasopism. Najbardziej popularny stał się w 2006 r. za sprawą portali społecznościowych. Obecnie robi karierę biblioteczną. 

Tekst Aneta Bergieł
Zdjęcie Julia Skouta